pestka-slonecznika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2005

Dziękuję Wam…

Dziękuję Wam moi prawdziwi Przyjaciele…
Dziękuję za każdą spędzoną z Wami chwilę…
Dziękuję za każdy uśmiech…
Dziękuję za każdą łzę…
Dziękuję za to, że zawsze mogę na Was liczyć…
Dziękuję za każdą kłótnię i każdy ból…
Bo to one nas uczą i sprawiają, że stajemy się silniejsi…
Kiedy Was potrzebuje Wy jesteście obok, pomagając mi stać…
Dziękuję…

Zaprzątamy sobie głowę małymi głupotami…
A tu całkiem blisko, dzieją się rzeczy o wiele ważniejsze…
Takie, które bardziej bolą…
Które nas na co dzień nie dotykają…
Ale kiedy są wystarczająco blisko,
Zdajemy sobie sprawę, że to też i nas może spotkać…
Że możemy stracić naprawdę wiele…
Część swojego życia…

Dziękuję za to, że byliście, jesteście i mam nadzieje, że zawsze już będziecie!!!

***
„Korzystam z najstarszego prawa
Wyobraźni i przywołuję zmarłych,
Wypatruję ich twarzy, nadsłuchuję kroków,
Chociaż wiem, że kto umarł, ten umarł dokładnie.
Umarłych wieczność dotąd trwa
Dokąd pamięcią im się płaci.
Ziemia wre- a to oni, którzy są już ziemią,
Wstają grudka po grudce, garstka obok garstki
Wychodzą z przemilczenia, wracają do imion
Do pamięci narodów,
Do wieńców i barw….”

Przecież to co najpiękniejsze nie trwa wiecznie…
Znów jestem w tym zapyziałym mieście.

A tam…
Świeże powietrze…
Cisza…
Ziezioro…
Niezapomniane widoki…

Tam czas leci w ogóle inaczej, wolniej…
Zegarek się zepsuł.
Liczyła się każda, najmniejsza chwila…

Dodatkowymi atrakcjami było:
Czarne kurwiszcze na czterech łapkach.
Maleństwo, rozpieszczone jak cholera o imieniu Justynka.
Ciotka szukająca ofiary do rozmowy.
Bibczenie samochodów na drodze.
Podkołdernik.
Śpiewanie o północy kolęd.
„Narkomanka”.
Ukochany towarzysz Misio.
Roztopione pod lampką żelki.
Gadanie do 2 i spanie do 13.
Malinowe landrynki.
Lody w Alasce.
Balsamy:kokosowy i vanilia z mleczkiem sojowym.
Ulubiony autobus nr 3.
Jeżdżenie stopem.
Polewa z upychania ogórków w bagażniku.
Skakanie po suficie ludziom na dole.
Dziwne sny….
A przede wszystkim duuuużo smiechu…

Wspominanie wszystkiego,
Na to było dużo czasu,
Jak to było kiedyś…
Gdybanie….
„Nigdy więcej nie będę już…”

Teraz zacznie się nowy rozdział w moim życiu…
Już coraz bliżej…
Harówa od samego początku…
Cieszmy się wakacjami, bo zostało ich już niewiele…

Tak…. i Nie!
Dzień dobry!Dzień dobry! Bo my tu z koleżanką…
„Open the door”
Łoł, ziemniaczki z ogniska :P

Pozdrowienia dla uprzejmego Pana z Torunia

Wciąż czuję smak truskawkowo- vaniliowej herbaty…


  • RSS