pestka-slonecznika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

Gdzie są te wszystkie chwile?
Te małe i te duże,
Wesołe i smutne,
Niby to tylko 16-naście lat
A wydarzyło się tak wiele,
Tyle wzlotów i upadków,
Tyle porażek i sukcesów,
Tyle łez i uśmiechów,

Nie chcę iść dalej,
Chcę zatrzymać czas tu
A nawet cofnąć…
Być znowu małą dziewczynką
bawiącą się w piaskownicy,
której problemy kończyły się
na „potrzebie”nowej sukienki dla lalki,
Teraz za dużo wiem,
Za dużo rozumiem,
Jest więcej problemów,
Nie wszystkie potrafie zrozumiec
Rozwiązać,
Coś się kończy,
Coś się zaczyna,
Ciągle nie tak…
Niepoukładane sprawy i rzeczy,

Chcę znów zakopać się w piachu,
lub rzucać butami z huśtawki
Czepiać się po drzewach
Grać w gumę i skakać na skakance
Jeść niedojrzałe mirabelki
Czemu to nie wraca?

A żółte róże ozdabiają pokój,
Kartki również,
Od tych, którzy pamiętali
Siła sióstr
Żółty-Czerwony

„(…)a słońce porowadziło na spotkanie z gwiazdami”

Poraz kolejny dziękuje…

„W promieniach świecącego słońca,kąpią się kolorowe dachy gibiańskich domów”
I znowu był powrót…
Poraz kolejny nie chciałam wracać…

Tam wszystko jest inne…
Problemy dnia codziennego,nie widziały mnie
Byłam pod szklaną kopułą,której one nie były w stanie przebić…
Słowo „problem” nie istniało…

tam…
drzewa,
las,
strumyk,
jezioro,
śpiew ptaków,
dzięcioł stukający w drzewo,
pliszki kręcipupki:]
kolorowe żabki,
młode żołędzie,
świerze powietrze,
widoki zdarte z pocztówek,
te zachody słońca…
mecz piłki nożnej Gieret Giby z Hetmanem Tykocin
na którym było dużo śmiechu,
spacery,
pluskanie się w wodzie zimnej jak cholera,
wyrywanie chwastów i gałęzi na naszej działce,
zbieranie grzybów,
kradziona kania,
zerwana papierówka,
liść kaczeńca,
chłopcy z czarnego audii
pan,który zgubił sandały biegnąc w pośpiechu do żony,
piosenka Maćka z Fuksa,śpiewana nałogowo,
reklama ideii:przery-pipip,
żółty kwiatek,
ogłuszająca cisza…

własnie tam chcem odpoczywać jak najwięcej…

I w ten sposób zakończyły sie wakacje,
Mimo wszystko było jajnie.
Ale w te wakacje nie czułam tego słowa,
One były inne
inne od tych poprzednich…
czemu?
nie wiem…

Teraz nadchodzi jesień…
Nowa szkola
Nowa klasa
Nowi ludzie
Nowi nauczyciele

Gdzie jest te 16-naście lat?!
Gdzie to wszystko?
Te wszystkie chwile?
Ni zatrzymam tego,czas leci dalej, tak jak woda w strumyku,której dłonią nie dało się zatrzymać…

Nieuchronnie zbliżamy się ku dorosłości…


  • RSS