pestka-slonecznika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2006

Gwiazda nadziei niknie ostatnia
a moja mimo wszystko jeszcze się błyszczy
małym, niewidocznym światełkiem
chyba…
ciągle wierzę
ciągle się karmię

tak było pisane
może tak będzie lepiej?
może zamiast tego
ma być coś innego?
Staram się tak myśleć
ale to nie jest w cale takie proste…

wiem, że ten pomysł był poroniony
ale chyba byłam gotowa poświęcić to wszystko
by móc chociaż przez chwilę
uśmiechnąć się
odpocząć
nabrać sił
zabawić się
żyć…

czuję, że to nie jest jeszcze koniec…

„Bywają takie dni i noce, które zmieniają wszystko. Bywają takie rozmowy, własne lub zasłyszane, które są w stanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat. Nie możemy ich przewidzieć. Nie możemy się na nie przygotować. Czyhają gdzieś na nas, zapisane w łańcuchu pozornych przypadków, nieuchronne jak świt po ciemności.”

Jeszcze raz przepraszam, za to co powiedziałam
Myślałam, że żartujesz
Przecież wiesz, że wcale tak nie myślę
Zawsze będę Twoim Słoneczkiem!

To nie miało być tak
To nie taki miał być ten wyjazd
Nie ta odpowiedź

Jedno zdanie
a miało duże znaczenie

Tak bardzo mi na tym zależało
A tu…
tyle planów, pomysłów, rzeczy do zrobienia
ta maciejka
to wszystko rozprysło się

Znów żyłam nadzieją- złudną
ale to ona pozwalała przetrwać
te koleje dni…

A może mały przekręt?
Ryzyko duże
Ale jaka radość:>

Razem możemy wiele
Oddzielnie tak mało…

Twoja bluza
Każda jaskółka mi przypominała
A na mojej twarzy widniał uśmiech
Dziękuję ”Mamo”
Dziękuję ”Tato”

A tam:
-czerwona ważka
-sosna z wbitymi sztyletami
-parówa w namiocie
-”Tato śpisz?”
-baterie + piwo gratis
-macanie po twarzy tj. sprawdzanie obecności :]
-hihy w nocy i krzywe fazy z Misiem
-reklama mentosa
-”cudowna” ciotka
-kumpel Iwan
-pani Kozłowska
-Pan Kęstowicz(dziadek Lubicz dla niewtajemniczonych:)
-panikująca Pani Ela;)
-dowcipny Pan Sławek;)
-pustaczki
-maniaki kamieni
-deski
-gałęzie
-pomost o 22
-jezioro
*chlapanie się wodą
*topienie siebie nawzajem
*rzucanie się błotem
*granie piłeczką
*kąpiel po 22
= znów jak gdybyśmy byli mali
-pan z piłą;)
-spadające z wielkim hukiem drzewa
-piwo pod sklepem(”na miejscu poproszę”)
-nietoperze
-po raz kolejny pliszki kręcipupki
-gwieździste niebo i spadająca gwiazda- życzenie
-insekty
-gril przy latarce
-salon ze skórzanymi fotelami
-światełka w oczach na widok boiska do siatki
-mecz Gieret Giby z Piastem Białystok… 1:7 lol
-mecz z chłopakami w noge
*pan rzucający klapkami
* ”z bara, ale tak mocno”
*mokre boisko
*mój jeden strzelony karny

ostatni promyk zachodzącego słońca

Ps.A! został mieiąc wakacji!


  • RSS