”Wyspa, na której wszystko się wyjaśnia
Tu można stanąć na gruncie dowodów.
Nie ma dróg innych oprócz Drogi Dojścia
Krzaki uginają się od odpowiedzi
Rośnie tu drzewo słusznego Domysłu
o rozwikłanych odwiecznie gałęziach
Olśniewająco proste drzewo Zrozumienia
przy źródle, co zwie się A Więc To Tak
Im dalej w las, tym szerzej się otwiera
Dolina Oczywistości
Jeśli jakieś zwątpienie, to wiatr je rozwiewa
Echo bez wywołania głos zabiera
i wyjaśnia ochoczo tajemnice światów
W prawo jaskinia w której leży Sens
W lewo jezioro Głębokiego Przekonania
Z dna odrywa się Prawda i lekko na wierzch wypływa
Góruje nad dolina Pewność Niewzruszona
ze szczytu jej roztacza się Istota Rzeczy
Mimo powabów wyspa jest bezludna,
a widoczne po brzegach drobne ślady stóp
bez wyjątku zwrócone są w kierunku morza
Jak gdyby tylko odchodzono stąd
i bezpowrotnie zanurzano się w topieli
w życiu nie do pojęcia”

Kiedy piwo nie smakuje tak jak przedtem
Kiedy kapią z nas kolejne krople potu
Kiedy zadziwia mnie reakcja ojca
Kiedy uświadamiamy sobie to co nas czeka
Kiedy wybiegamy za bardzo w przyszłość
Za wiele planujemy
A mimo to nadal bez żadnych planów
Nadal dziećmi
Nadal bez wiedzy
jak zrozumieć świat
jak zrozumieć problem
i pokonać zły los

Układ nerwowy i hormony
Pan Raskolnikow
Zygające kropki
Żółty motyl w zeszycie od fizyki
Co potem?

Cudne niebieskie oczy jak pięciozłotówki

On potrafi sie ruszać:)