Zapach nocy

Żyję
Tak jak chciałam żyć
Tak bardzo kiedyś tego pragnęłam
Udało się
Żyję

Nie ciążą
Są lekkie
I mają te dawne coś
Iskierkę…?

Monolog
Ruszył się jakiś zawias
Trochę późno
Ale nie wszystko stracone
Jeszcze mam czas

Pomalowana ściana
Parapet
Mniej miejsca
Drewniana zjeżdżalnia
Mając już prawie na karku

”czas olśnienia, bo znajdujesz sens, nie pytasz już”

Stając na głowie
ale
jest żywioł
atak
serw
odbiór
a nawet kolanko
główka i podbijanie
jest jednoślad
są dźwięki
jest „Zaufaj mi”;)

Zabierzcie mnie już Tam
„Czy tam jest jeszcze cisza jezior?
Czy tam jest jeszcze ptaków śpiew?
(…)
Czy tam jest jeszcze zieleń drzew?”

Będzie czas
Żeby się zatrzymać
Zastanowić
Nabrać sił
Znów zobaczyć spadającą gwiazdę

Bo arbuzy nie mają nóżek :D