pestka-slonecznika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2008

Już odliczam.
Czekam.
Czekam i odliczam
z wielkim uśmiechem
i oczami pełnymi wspomnień.
Na każdej rzęsie inne.
wodoodporne.

Zastanawiając się
od czego zacząć
a na czym kończyć.
Strach o nie wystarczającą ilość wieczorów
na nadrobienie takiej ilości czasu.
Ale wystarczy Twój uśmiech,
a słowa okażą się zbędne.

Wcale nie jest źle.
Przecież sama mówiłam
że do wszystkiego można się przyzwyczaić.
I da się nawet żartować.

Wśród linijek życia odnajduję te
o których na co dzień nie pamiętam.
a nawet o nich zapomniałam.

Co raz więcej rzeczy staje się jasne.
Co raz więcej sobie uświadamiam
i utwierdzam się w tym.
Życie pokazuje:
albo czarne
albo białe.
I realnie stawia przede mną fakty. 

Może pora nauczyć się prawdziwie żyć?
Żyć dla siebie.
Korba.

Fatalizm .?

Wiedza włożona w koszulki

ważona w kg.

Odstawiony magnez w kostkach.

 

I czarne nogi stojące przy brzegu łóżka

patrzyły się przypominając

że jeszcze mamy sporo czasu na wieczorne rozmowy.

I radość.

taka zwykła radość

szczera radość

niespodziewany Gość.

 

Nie będzie już zapachu kiszonego ogórka w torbie

i marmolady w kieszeni.

Motyli na okładkach zeszytów

i pajączków z wielkimi oczami.

 

Póki co

zastrzyki

tabletki

odwiedziny

gojące się siniaki na rękach

i zakrzepnięta krew.

 

Szary słoń w zielonej torbie

i zapach nektarynek na szpitalnym stoliku


  • RSS