Pochłaniam coraz więcej kawy
w każdym kubku topię co innego
Gregarine polymorphe, Bryopside,
Ascomycotina czy dziób zięby?

Odrywam liście mchom
a te bezczelne stawiają opór.

a między tym jeszcze NaOH śmierdzące grzybami
i pochodne funkcji
posypane filozofią.

do kompletu brakuje tylko
czekolady maturalnej-gorzkiej.

Zaczynam oglądać filmy przyrodnicze
narazie, „bo trzeba”.
a potem „bo chcę?”

Wciąż odkładana na później integracja
a mimo to można się już śmiać.
wymieniać notatkami
oblegać ksero
i rozmiawiać o kolorach lakierów do paznokci.

A gdzieś w tym wszystkim jest przecież równowaga.
i pierwszy zimowy spacer.
„bo musi być równowaga w przyrodzie”.
bo w tym wszystkim
dzień ma Jego imię
a noc jest wspomnieniem drżących kącików ust.

Kolano juz nie krzyczy.
Nauczyło się mówić.

Czekam,żeby 2 nie było przeklęte.