Chcę znów nauczyć się być uparta.

być twarda

w postanowieniu.

i w wielu innych.

Udowodnić, że dam rade.

Konsekwentnie dążyć do celu.

wytrwale.

 

Guzik należy już do kogoś innego.

 

Znowu musze szukać,

gdzieś miedzy tym wszystkim

pokładów siły.

Cierpliwości.

Żeby znowu nie padać.

Stać,

mimo, że nogi drżą.

Że znowu nie wyszło,

i muszę się cofać.

Nauczyć się nie poddawać.

 

Kasztany które nie mieszczą się

i wypadają z kieszeni.

 

Czasem potrzeba chwili

by móc znowu czuć zapach nieba,

by móc wtulić się w Ramiona Wszechświata,

by móc zatracić się w wieczności,

i po raz kolejny wiedzieć, że niczego się nie żałuje

niczego nie jest szkoda.

Że wszystko jest na swoim miejscu.

Jest tak jak ma być.

Ideał.

 

Gdzieś na ścianie wisi

365 dni.

Każdy inny,

równie cenny.

Mnóżmy to razy znak

nieskończoności.

 

Zostały wspomnienia.

ciepłego słońca,

odbijającego się w tafli

przejrzystej wody.

I szczyty.

Zdobyte razem.