Kolejny rok za nami.
Pięć lat w greckim stylu.
Pomimo wszelkich spięć
i kłótni,
nadal Razem.
Ramię w ramię.

Wykreślająć z listy
kolejne spełnione marzenia.
I choć może
nie zrealizujemy całej ,
to i tak spełnienie tych kilku
jest czymś nie do opisania.
Bo to przecież
jest możliwe.

Kiedy w uszach wciąż jeszcze brzmią
nuty i basy
przywiezione z wyspy.

Magic Island.
Touch the sky.
We touch.

Przeglądam zdjęcia.
Wiele wspomnień
i szczery uśmiech.
Było warto.

IBIZO, jeszcze wrócimy!

Turkusowa kokarda:)